Epitafium andrzey'owi
W andrzey'u coś pękło
Jak upuszczona butelka
Śmierdzącemu pijakowi.
(Nomen omen)
A wszystko to
Przez Wielkiego Kontrolera
Z fabryki taniego wina.
(Nomen omen)
Bo przezroczysta butelka
Przypadkiem na taśmę trafiła
Choć nie powinna,
(Nomen omen)
A Wielki Kontroler
Tak jak andrzey
Jest daltonem.
(Nomen omen)
I Pusił butelkę dalej
By w sklepie pod domem
Andrzey ją kupił
(Nomen omen)
Pięć słonecznych dni
Później, gdy już
Wino zostało przeistoczone,
(Nomen omen)
W zatrutą wodę.
Wypił i pękło mu coś
Tak bliżej lewych żeber,
(Nomen omen)
A butelka spadła
I też pękła
I to był koniec.
(Nomen omen)
2004-04-26
skomentuj (9)
Kiepskie odświerzanie
Usiadłem i czekam
W rytmie 66 MHz
Na zmianę cichych wiatrów
Historii.
Chciałem zapłakać,
Ale przez antyrefleksy
Żaden paproch nie wleci
Do oka.
I poczułem się staro,
Tak w liczbach, jakby Masłowską
Dodał był do Cześka
Miłosza.
Usiadłem i czekam
W rytmie 66 MHz
Na zmianę cichych wiatrów
Historii,
Bo w głowie szumi
Jak w muszli
Klozetowej.
2004-03-11
skomentuj (4)
G.
Gdy tak głaszczesz nudną
Ortografię moich zdań
Swoim uśm
Iechem, blady
Akapit nabiera słońca.
2004-02-25
skomentuj (2)
Matura
Mówią tak, ale to nie prawd
A, że człowiek się uczy całe życie. Do ma
Tury ma czas by poznać mapę moczarów. Potem j
Uż tylko wybiera punkt na d
Rugim brzegu, obczaja gdzie będą k
Amienie i biegnie zanim bagno go wciągnie.
2004-01-30
skomentuj (0)
Odchudzanie
Obrosłem sa
Dłem nawet na mordzie
Cały i w nosowych dziurkac
H też - nie kłamiesz l
Ustereczko - to ja udawałem, że patrzę.
Dawno już to całe gówno mnie nie syci,
Zajebane kompromisem kanapki z sałatą
Albo świńskie ryje wódą popija
Ne. Lustereczko masz rację, w
Iem, czas posłuchać głosu własnych j
Elit.
2004-01-30
skomentuj (0)
Palma
Ponoć Syrenka się Ciebie boi,
A
Le to wariatka, co puszcza się, od kiedy
Męża zabili St
Alin z Hitlerem.
2004-01-12
skomentuj (3)
WOŚP
Wierzyć nie p
Otrafię, że zły dotyk
Śpiące w
Puszce serduszka omija.
2004-01-12
skomentuj (4)
Noční příběh
Vlak vytlouká jiskry z kolejí
Jsem cestující
a mám kdesi v daleké tmě
jakési řízení
Do kupé vstupuje krásná žena
Rozhodí dlouhé vlasy na opěradle
a řekne
že mě miluje
už dávno
Příští stanice jsou Brankopy
Vystupujeme spolu
a ona mne odvádí do svého bytečku
kde žije s kanárem
sama
Říkám jí: Ale já jsem cestující
a mám kdesi v daleké tmě
jakési řízení
Odpovídá: Já jsem ta Tma
2003-12-16
skomentuj (8)
Pies poezji szczeka
Wracam, choć moja sierć pamięta chłód twego kija
I daleki od liryki grymas ust - "spierdalaj".
Wracam, łeb zwieszam a ogon wciskam w skibę ziemi,
Tęskniłem do tego całego syfnego pola kartofili.
Daj mi spowrotem tę brudną budę i brudną michę,
Łańcuch - trochę uwiera i zapomnij o kotach,
Co tam...
Rzuć mi trochę tych ogryzionych kości,
Zdrętwiały język głodny jest ich szpiku.
Auu hau wrrry uau,
Uau wrrry auu hau.
Auu hrrry uau wrrry,
Wrrry auu hau hrrry.
2003-11-30
skomentuj (4)
Kurwa to nie jest tak po prostu
Po prostu...
Szukałem i nie wiem.
Po prostu...
Pisałem... Pisałem... niegdyś...
Po prostu...
Tyle do Ciebie...
Lecz teraz
Po prostu...
Nie wiem i tyle na dziś
2003-11-26
skomentuj (1)
15 minut
-
--
-
--
PS W końcu to również blog
2003-11-20
skomentuj (0)
Kanar? Pierdoła?
Kanar Pierdoła rozmyśla nad sztuką Sun Tzu,
Że wszyscy grają mocnych, a on zgrywa leszcza,
A metro robi szy, tramwaj dryń, autobus brum.
Patrzy na nich, bawi go rytm ich gestów i słów,
Jeden oczka mruży, drugi gały wytrzeszcza.
Kanar Pierdoła rozmyśla nad sztuką Sun Tzu.
Śmieszy go jak, ta nosem chmury wprawić chce w ruch,
Albo jak ten brwi groźnie na czole zakleszcza,
A metro robi szy, tramwaj dryń, autobus brum.
Śmieszy go to, lecz jeszcze jest cicho, ani mru mru,
On dalej w swej skajce i kancikach gra leszcza,
Kanar Pierdoła rozmyśla nad sztuką Sun Tzu.
Lecz już za chwilę jeden gest odmieni ten tłum,
Błysk miedzi przetnie malutki skrawek powietrza,
A metro zrobi szy, tramwaj dryń, autobus brum.
Zepsuty świat czekał tego, niczym kania dżdżu;
"Kontrol" - zabrzmiała echem komenda złowieszcza,
To Kanar Pierdoła porzucił zabawę Sun Tzu,
Choć metro robi szy, tramwaj dryń, autobus brum.
2003-11-18
skomentuj (3)
Lapidarka z c.o. (dziennością) w tle
Dziecko płacze, wiatr wieje,
A nasz kaloryfer
Ciągle nie grzeje.
2003-10-27
skomentuj (2)
List w próżnię
Cisza, kosmos i gwiazdy.
Nawet chiński mur można by mieć tu w dupie.
A my mamy dom, ogród - kwiaty i chwasty,
I Łajkę w kosmicznej budzie...
Walentyno, wystarczyłby Twój uśmiech...
Juri
2003-10-14
skomentuj (1)
Lapidarka na TEN temat (czczy)
Powiedz mi,
Czy mozliwe jest jeszcze
"Czy"?
2003-10-05
skomentuj (0)
Lenkova laska nebeska (perwerotyk)
Uzywasz question tagow, nieprawdaz?
Dlatego te cycki, indead, zebrza o Twoj wzrok,
(Co bym dala, zeby lustro je rowniez dojrzalo...)
Opera Dvorzaka, to cos dla tych cyckow
I tak questiontagowego chlopaka.
Zabierzesz mnie do lozy,
A muzyka bedzie lizac moje cycki.
Juz wyobrazam sobie to wszystko.
Krysztalowe zyrandole liza moje cycki,
Kontarabasy liza moje cycki,
Wlosie skrzypaczki lize moje cycki,
Indead, nieprawdaz?
Aaaa! Szukaj!
Aaaa! Szukaj!
Szukaj, moje cycki!
2003-10-03
skomentuj (0)
Pomocny stary kapitan - przypowiesc z moralem (uwierzysz?)
Jade w dal, w nocy, w nieznane.
Deszcz pada na tory zlane powietrzem,
Jakby napisal fizyk, amator wierszy,
Napoleona i madrosci faraonskich kaplanow.
Slucham go uwaznie,
Truskawki plumkaja w Jogobelli,
Pomidory wbrew grawitacji chlapia sie w gore,
A ja, Neojesus poruszam sie po powietrzu.
I slucham - respect dla stergo kapitana.
Tak do wysiadki - przesiadki.
Tez slucham:
"To Pana bagaze, myslalem, ze tego malzenstwa.
Poradzi Pan sobie, pomoge"
I juz nie slucham.
"Dziekuje, poradze sobie stary dziadu,
Lapy precz od mej walizki mlodosci!"
2003-09-30
skomentuj (0)
Miłość jak bąk puszczony w dobrym towarzystwie
"Milczenie złotem.
Tak, słyszałem,
Powiedzieli mi o tym,
Gdy w pieluchy sikałem
I głośno wrzeszczałem.
O puszce Pandory
Usłyszałem,
Gdy w zerówce do góry
Kiecki zadzierałem
I za warkocze ciągałem.
Mądrości mądre,
Teraz już wiem,
Ale dialog jak Morse'em
Prowadzony spojrzeniem,
Męczy mnie, posłuchaj, ja..."
"...ani słowa! Ćsi.
Co byłoby - kto wie?
Też wyznałabym coś ci,
Lecz pachnie to źle
I z kulturą zachowam milczenie"
2003-09-15
skomentuj (1)
Miaukchnienie
Czy -
Widzisz tego kota? Jak on z gracją sobie kroczy?
Czy -
Widzisz jego ruchy? Jak pazurem na mysz skoczy?
Czy -
Ty widzisz wszystko to? Czy też masz zamknięte oczy?
A -
Myślisz co to znaczy? Czy miauk kota sens też ma?
Ba -
Poetą jesteś - Da! Już w twej głowie harfa gra!
2003-09-03
skomentuj (2)
Lapidarka z latarką (w ręku)
Szukam swojego cienia
I wiecie co?
Tu go nie ma,
Tam go nie ma.
2003-08-27
skomentuj (2)
Limeryk ogórkowy
Był w Lasku Brzozowym
Już Andrzey gotowy
Przy brzozowej wodzie
Pogadać o modzie,
Lecz nikt nie zasiadł z nim do rozmowy.
2003-08-19
skomentuj (1)
Ucho ala Vincént
To ucho nie przejdzie bez ucha.
Jest jak duża niezgrabna klucha,
Co w jucha-barszczu się plucha.
Na głowie tetrowa pielucha
Do reszty ucha-nieucha grucha:
To miłość, nie żadna podpucha.
Więc wyjmij z koperty i przyłóż ucho do ucha.
I słuchaj... wysłuchaj...
2003-07-28
skomentuj (3)
Leszczyński limeryk z morałem
Koło Warszawy, w mieście leszczyną
Żiwjoł ruskij drwał wmjestie z diewczinoj.
Ona przed innym duszę obnaża,
Fiedje zawut imienom pisarza,
Topór więc ostrzy, a winni zginą.
2003-06-27
skomentuj (10)
Wszystko chuj
Wszystko podobno gdzieś się wydarzyło.
Się powiło,
Się przeżyło,
Się umarło, odrodziło
I się nic nie zmieniło.
Wszystko już było.
Wszystko się zjadło,
Wszystko się strawiło,
Się odbiło, wysrało
I wszystko przegniło.
A wszystko to jacyś ludzie powiedzieli.
Bo wszystko widzieli,
Wszystko słyszeli,
Powąchali, dotknęli
I wszystko mieli.
Lecz mnie to wszystko jebie,
A wszystko to, bo kocham Ciebie.
2003-05-29
skomentuj (7)
Już wolę być chamem - i wiem, kurwa, co mówię
Plastikowa uprzejmość,
Plastikowa przyjemność,
Plastikowa mowa,
Plastikowe słowa.
I plastikowe usta,
Które mnie mogą cmoknąć w dupę.
2003-05-20
skomentuj (2)
Refleksje z nad CV - czyli - dlaczego nie jestem dziwką
MAM osiągnięcia.
MAM kwalifikacje.
MAM ambicje.
MAM potencjał.
Oto przesłanie: (bez ściemy)
Ja to wszystko pierdolę.
Erichu F. polej!
Razem pić BĘDZIEMY.
2003-05-16
skomentuj (3)
Apetyczna świnia
Kupiłem twą dupę
W praskim Carre Fourze.
Z wyglądu jest super,
Więc usta zanurzę.
UWAGA UWAGA.
Do kanapki zapraszam trochę oliwy.
Konsumuj z uczuciem!
Kocham Cię!
2003-05-09
skomentuj (1)
Ciastko moje, what's your name once again?
Ze trzy przypadkowe widzenia
Ze dwa trafne spojrzenia
Jedno łóżko w całości
Zero wątpliwości
Minus jedna
-Data ważności niepewna.
2003-04-28
skomentuj (3)
Spojrzenie w lustro
Usiadłem, spojrzałem.
Tafla jest niema,
Lecz zrozumiałem,
Co trzeba.
Muszę się zmienić,
Zmienić coś trzeba,
Inaczej zostanę i umrę
Stuprocentowym skurwielem.
2003-04-24
skomentuj (2)
Moonwalk
Myślisz, że tańczę?
Nie. Nie, nie, nie.
Ja tylko podeszwę
Umazaną w gównie,
Które zrobił Twój jamnik,
Wytrzeć próbuję o chodnik.
2003-04-13
skomentuj (5)
|
  |
  |
Nie wszystek umrę...
...księga zostanie
2004 kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2002 grudzień listopad październik wrzesień sierpień czerwiec maj kwiecień marzec luty
Hudba Peneri Strycka Homeboye Rulez a juz
NIE ROZUMIEM - CZYLI - POLEJ KIELICHA
|